Jak uniknąć nieuzasadnionych roszczeń z tytułu ubytków, uszkodzeń lub utraty towaru w przewozie

Jak uniknąć nieuzasadnionych roszczeń z tytułu ubytków, uszkodzeń lub utraty towaru w przewozie

Artykuł dotyczy przewozów międzynarodowych pod Konwencją CMR, w przewozach krajowych jest podobnie ale występują znaczące różnice.

Przewoźnik powinien uczestniczyć przy czynnościach załadunkowych i sprawdzić poprawność danych zawartych w liście przewozowym dotyczące: ilości sztuk, ich cech i numerów. Powinien także sprawdzić widoczny stan opakowania. W przypadku jakichkolwiek uwag powinien wpisać je do listu przewozowego i uzasadnić. Należy pamiętać, że uwagi te nadawca powinien wyraźnie przyjąć do wiadomości (np. podpisać się pod nimi) inaczej uwagi te nie wiążą nadawcy.

Jeżeli przewoźnik z różnych powodów nie uczestniczy przy załadunku (a powinien!) ma obowiązek wpisać uwagę w list przewozowy i uzasadnić. W tym wypadku i tak powinien wydać towar w nienaruszonych opakowaniach i we właściwej ilości. Jednak, jeżeli nie był przy załadunku (co wpisał do listu) i dowiózł towar w zaplombowanym pojemniku (np. kontenerze) lub zaplombowanej naczepie lub pojeździe to domniemywa się, że szkoda nie nastąpiła w przewozie.

Praktyka jest niestety inna kierowcy, którzy reprezentują przewoźnika, bardzo często nie uczestniczą przy załadunku i nie wpisują tego do listu przewozowego - dopiero, kiedy przy wydaniu okazuje się, że są braki w towarze to dopisują taką uwagę do 2 i 3 egzemplarza listu przewozowego, że nie byli przy załadunku, co w ich mniemaniu ma ich chronić przed odpowiedzialnością za ubytki w przewożonym towarze.

Inni, na wszelki wypadek, z góry wpisują do listu przewozowego adnotacje, że nie liczyli sztuk towaru lub nie byli przy załadunku nie uzasadniając tego faktu. Trzeba pamiętać, że uczestnictwo przy załadunku jest OBOWIĄZKIEM przewoźnika.

Czynności załadunku i rozładunku należą do obowiązków odpowiednio: nadawcy i odbiorcy towaru chyba, że strony, w umowie przewozu, umówiły się inaczej tzn. przewoźnik w takiej umowie wziął te obowiązki na siebie (oczywiście za dodatkową opłatą).

Co do zasady prawidłowe załadowanie i rozmieszczenie towaru na pojeździe należy do obowiązków nadawcy. Przepisy nic nie mówią o tym, kto mocuje towar na pojeździe. Z praktyki i orzecznictwa wynika, że mocowanie towaru jest już po stronie samego przewoźnika - oczywiście o ile był dopuszczony do załadunku. W przypadku, gdy przewoźnika nie dopuszczono do załadunku i otrzymał on towar w zaplombowanej naczepie to załadunek, rozmieszczenie i mocowanie towaru jest po stronie nadawcy.

Trzeba pamiętać, że to nadawca ma możliwość wcześniejszego zaplanowania jednostek ładunkowych (może zdecydować o ich wymiarach, ciężarze jednostkowym, ilości na pojazd itd.) oraz ich rozmieszczenia na pojeździe. Tylko nadawca zna specyfikę swoich ładunków, typ i jakość opakowania i trudno, żeby kierowca mógł mu w tym „doradzać” np. czy dane kartony piętrować w trzy czy sześć warstw w praktyce mamy bardzo często działania „ad hoc”, czyli pełna improwizacja pracowników magazynowych. To poważny błąd!

W profesjonalnych magazynach dystrybucyjnych, pracownicy magazynowi otrzymują, od przeszkolonej w tym względzie osoby, tzw. plan sztauerski, gdzie mają dokładnie rozpisane gdzie, co należy postawić na naczepie samochodowej lub w kontenerze. Bardzo często osoba ta planuje również typ i rodzaj mocowania towaru.

Takie rozwiązania (plan sztauerski) wprowadzają firmy, które „uczą się na błędach” tzw. „nauka przez ból”. Trzeba dużych strat lub wręcz wypadku drogowego spowodowanego np. wypadnięciem towaru z naczepy lub wywrócenie się pojazdu, aby zaczęli myśleć. Często pomaga im w tym myśleniu prokurator, który może postawić zarzuty nie tylko przewoźnikowi, ale i nadawcy towaru, za nieprawidłowo wykonane czynności ładunkowe i przyczynienie się do wypadku.

Podobnie jest z przeładowaniem na osi. W przypadku kontroli na drodze, jeżeli grzywnę otrzyma przewoźnik, ale w takim przypadku może zażądać zapłaty za wyrządzoną mu szkodę od nadawcy (nie załadowcy). Przy okazji przypomnę, że „nadawca” to strona umowy przewozu a ten co ładuje dokonuje tych czynności w imieniu i na rachunek nadawcy.

W przypadku nieprawidłowego załadunku i rozmieszczenia towaru służby kontrolne mogą nakładać grzywny bezpośrednio na nadawcę, załadowcę, spedytora, każdego komu udowodnią, że miał wpływ na naruszenie przepisów ruchu drogowego.

Przewoźnik powinien być również przy wydaniu towaru. Należy przypilnować, aby odbiorca razem z nim stwierdził nienaruszalność plomb o ile towar był przewożony w zaplombowanym pojeździe lub naczepie. Trzeba pamiętać, że jeżeli stan towaru został sprawdzony przez przewoźnika i odbiorcę dowód przeciwny takiemu sprawdzeniu nie może być poprowadzony oczywiście, jeżeli chodzi o szkody jawne (brak sztuk, widoczne uszkodzenia towaru lub jego opakowania itp.). 


W przypadku stwierdzenia szkód lub braków ilościowych należy sporządzić protokół o stanie przesyłki, w którym powinno się znaleźć, co najmniej:

  1. pierwotnego stanu przesyłki i wartości przesyłki wynikającej z zapisów w dokumencie przewozowym;
  2. rodzaju naruszeń stanu przesyłki, pojemnika transportowego lub środka transportowego;
  3. rozmiarów naruszenia, w tym ubytków ilości, masy lub objętości przesyłki;
  4. przypuszczalnego czasu i miejsca, w którym nastąpiło naruszenie stanu przesyłki;
  5. przypuszczalnych przyczyn naruszenia stanu przesyłki;
  6. innych okoliczności, w jakich nastąpiło naruszenie stanu przesyłki;
  7. inne uwagi, które strony uważają za ważne i istotne.

W miarę możliwości należy wykonać dokumentację fotograficzną.


I tu znowu praktyka jest fatalna. Bardzo często kierowca unika uczestniczenia przy rozładunku a jak powstanie szkoda to strony ograniczają się do lakonicznego wpisu do listu przewozowego. Protokoły, jeżeli już do nich dochodzi, często są równie lakoniczne jak wpis do listu przewozowego. Bo czy można nazwać „protokółem o stanie przesyłki” zapis sześć uszkodzonych kartonów koniec protokołu, podpisy stron? Ani słowa o tym, na czym polega „uszkodzenie” np. zgniecenie, rozdarcie, przebicie itp., co z zawartością? Potem wszyscy mają kłopoty: odbiorca, bo przewoźnik nie wypłaca w terminie odszkodowania, przewoźnik, bo jego ubezpieczyciel domaga się prawidłowego udokumentowania szkody. Te niedociągnięcia powodują często, że przewoźnik z własnej kieszeni musi zapłacić odszkodowania w wysokości wielu tysięcy euro, chociaż przy prawidłowej dokumentacji miałby szansę wykazania, że jest to szkoda, za którą on nie odpowiada. Zakład ubezpieczeń nie pali się do wypłacania odszkodowań w ogóle a już nieudokumentowanych prawidłowo w szczególności.


Należy również pamiętać, że przy szkodach powyżej pewnej wartości, zakłady ubezpieczeń (firma ubezpieczeniowa wartość tę podaje w swoich Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia przy OC Przewoźnika) wymagają bezwzględnie, aby protokół o stanie przesyłki sporządził niezależny rzeczoznawca. Kwota, o której tu mowa jest różna w różnych firmach już od 500 lub np. 1000 USD przewidywanej szkody.

Ta fatalna praktyka nie wynika ze złej woli. Nie rzadko ani przewoźnik, który jest reprezentowany przez kierowcę ani odbiorca, reprezentowany przez pracowników magazynowych nie są do swojej pracy przygotowani.


Podnosząc kwalifikacje przewoźników, magazynierów, logistyków (szkolenia, procedury) z pewnością przyczyniamy się do tego, że transport jest bardziej sprawny a odszkodowania za szkody w towarze (o ile już do nich dojdzie) są wypłacanie niezwłocznie. 

I pamiętajcie, Prawo Murphy'ego mówi nam o tym, że jeśli coś może pójść nie tak, to pójdzie nie tak

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Zapraszamy na szkolenia otwarte

Warunki Handlowe INCOTERMS® 2020

Termin szkolenia online: 01.02.2024

Konwencja CMR, Prawo przewozowe, umowa spedycji – obowiązki stron, odpowiedzialność, reklamacje

Termin szkolenia online: 01.02.2024

Spedycja i transport morski – konosament, kontenery, koszty transportu morskiego, reklamacje

Termin szkolenia online: 01.02.2024

Szkolenia zamknięte na zamówienie

W przypadku szkoleń zamkniętych na zamówienie prosimy o maila na adres a.sikorski@abcsikorski.pl lub o wypełnienie formularzu zgłoszeniowego


Prześlemy ofertę programową i finansową oraz ustalimy dogodny termin.